Poradniki

Choroba morska – jak sobie z nią radzić na rejsie?

28 października 2026 · 6 min czytania · Mariusz, skipper NAUT

„A co, jeśli dopadnie mnie choroba morska?” – to pytanie słyszymy przed niemal każdym rejsem. Dobra wiadomość jest taka, że choroba morska prawie zawsze mija sama, zwykle po pierwszym, najwyżej drugim dniu żeglugi. Jeszcze lepsza – większości jej objawów można zapobiec, jeśli wiesz, jak się przygotować i jak zachowywać się na pokładzie.

Skąd się bierze choroba morska?

Choroba morska to nie żadna słabość charakteru ani „brak morskiej krwi”. To naturalna reakcja organizmu na sprzeczne sygnały. Błędnik w uchu wewnętrznym czuje, że jacht się kołysze, przechyla i unosi na fali, a oczy – szczególnie pod pokładem – widzą nieruchome ściany kabiny. Mózg dostaje dwie różne informacje i reaguje tak, jakby coś było nie w porządku: pojawiają się bladość, ziewanie, senność, ból głowy, mdłości, a w końcu wymioty.

Dotyka to w różnym stopniu niemal każdego. Zdarzają się doświadczeni kapitanowie, którzy pierwszego dnia po długiej przerwie od morza też czują się nieswojo. Dlatego nikt na jachcie nie będzie się z tego śmiał – to po prostu część żeglarskiego życia.

Kiedy ryzyko jest największe?

  • Pierwsza doba rejsu – organizm dopiero przyzwyczaja się do ruchu jachtu.
  • Fala z boku lub od rufy i krótka, nieregularna fala, np. przy zmianie wiatru albo w pobliżu przylądków.
  • Pobyt pod pokładem w czasie żeglugi – czytanie, gotowanie, szukanie czegoś w torbie.
  • Zmęczenie, niewyspanie i pusty żołądek – albo przeciwnie, ciężki posiłek tuż przed wyjściem z portu.
  • Alkohol wieczór wcześniej – kac i choroba morska to bardzo złe połączenie.

Jak przygotować się przed rejsem?

Zapobieganie działa znacznie lepiej niż leczenie. Kilka dni przed wyjazdem zadbaj o sen i nie zostawiaj pakowania na ostatnią noc. Dzień przed wypłynięciem odpuść imprezę – na pożegnalny wieczór w porcie przyjdzie czas na koniec rejsu.

Jeśli wiesz, że cierpisz na chorobę lokomocyjną w samochodzie czy autobusie, porozmawiaj wcześniej z farmaceutą albo lekarzem. W aptekach bez recepty dostępne są tabletki przeciw chorobie lokomocyjnej. Ważne, żeby przyjąć je przed wypłynięciem, zgodnie z ulotką – kiedy mdłości już się pojawią, tabletka połknięta w ostatniej chwili często nie zdąży zadziałać. Część z nich powoduje senność, dlatego warto sprawdzić, jak działają na Ciebie, jeszcze na lądzie.

Niektórzy chwalą sobie też imbir (kandyzowany, w kapsułkach albo jako herbata) oraz opaski uciskowe na nadgarstek. Nie każdemu pomagają, ale nie zaszkodzą, więc warto je mieć w torbie.

Pierwszy dzień na jachcie – co robić?

Sternik za kołem sterowym patrzy przed siebie na morze
Sternik za kołem sterowym patrzy przed siebie na morze

Zostań na pokładzie i patrz na horyzont. Linia horyzontu to dla błędnika najlepszy punkt odniesienia – oczy znów widzą to samo, co czuje ciało. Usiądź w kokpicie, najlepiej blisko środka jachtu, gdzie kołysanie jest najmniejsze, i oddychaj świeżym powietrzem.

Stań za sterem. To najlepsza rada, jaką możemy dać. Prowadząc jacht, patrzysz przed siebie, przewidujesz ruchy łodzi i masz zajęcie, które odciąga uwagę od żołądka. Bardzo często osoba, która przed chwilą była blada, po kwadransie za sterem czuje się zupełnie dobrze. Skipper chętnie pokaże, jak trzymać kurs.

Unikaj zejść pod pokład. Przygotuj wszystko, czego potrzebujesz – kurtkę, czapkę, krem, wodę, przekąskę – zanim jacht wyjdzie z portu. Czytanie książki czy przeglądanie telefonu w czasie żeglugi to prosta droga do mdłości.

Jedz mało, ale regularnie. Pusty żołądek nie pomaga. Najlepsze są suche, proste przekąski: krakersy, pieczywo, banany, sucharki. Unikaj tłustych, ciężkich i mocno przyprawionych dań oraz dużych ilości kawy.

Pij wodę małymi łykami. Odwodnienie nasila objawy, a w słońcu i na wietrze tracimy wodę szybciej, niż się wydaje.

Ubierz się ciepło. Zmarznięty organizm gorzej znosi kołysanie. Nawet na Kanarach czy w Grecji wiatr na otwartym morzu potrafi wychłodzić.

Gdy jednak zrobi się niedobrze

Jeśli mdłości są coraz silniejsze, nie walcz z nimi na siłę. Powiedz o tym komuś z załogi – to bardzo ważne dla Twojego bezpieczeństwa.

  • Wymiotuj zawsze do zawietrznej burty (po tej stronie, w którą wieje wiatr), trzymając się mocno jachtu. Nigdy nie wychylaj się sam za burtę w nocy ani przy większej fali bez kamizelki i lin asekuracyjnych.
  • Wiadro w kokpicie to zupełnie dobre i bezpieczne rozwiązanie – nikt nie będzie miał pretensji.
  • Gdy objawy są silne, połóż się z zamkniętymi oczami – najlepiej w kokpicie, a jeśli schodzisz pod pokład, to w koi jak najbliżej środka jachtu. Sen bardzo pomaga, organizm przyzwyczaja się wtedy do ruchu.
  • Po wymiotach uzupełnij płyny: woda, słaba herbata, elektrolity z apteki. Dobrze jest mieć je w apteczce.

Jak długo to trwa?

U większości osób organizm adaptuje się w ciągu jednej do trzech dób. Potem kołysanie przestaje przeszkadzać, a wielu załogantów mówi wręcz, że zaczyna je lubić. Pomaga to, że na rejsach NAUT pierwszego dnia zwykle wybieramy krótszy odcinek, a wieczory spędzamy w portach lub na kotwicowiskach w osłoniętych zatokach, gdzie jacht stoi spokojnie i można się dobrze wyspać.

Ciekawostka: po powrocie na ląd niektórzy przez dzień czy dwa czują, że „ziemia się kołysze”. To tak zwana choroba lądowa – zupełnie niegroźna i mija sama.

Spokojny poranek na jachcie w zatoce
Spokojny poranek na jachcie w zatoce

Krótka ściąga przed rejsem

  • Wyśpij się i nie pij alkoholu wieczór przed wypłynięciem.
  • Skonsultuj z farmaceutą tabletki i weź je przed wyjściem z portu.
  • Zjedz lekkie śniadanie, miej pod ręką krakersy i wodę.
  • Zostań na pokładzie, patrz na horyzont, poproś o ster.
  • Ubierz się ciepło i nie schodź bez potrzeby pod pokład.
  • Mów załodze, jak się czujesz – nikt się nie będzie śmiał.

Czy choroba morska to powód, żeby zrezygnować z rejsu?

Zdecydowanie nie. Na naszych rejsach płynęły osoby, które bały się kołysania najbardziej na świecie, a po tygodniu pytały o termin kolejnego wyjazdu. Jeśli to Twój pierwszy raz pod żaglami, zajrzyj na stronę Pierwszy raz na jachcie – odpowiadamy tam na najczęstsze pytania. A jeśli chcesz, opowiedz nam o swoich obawach – dobierzemy rejs, który będzie dla Ciebie najlepszy na początek. Zobacz aktualne terminy rejsów.

Artykuł ma charakter poradnikowy i nie zastępuje porady lekarza. Jeśli przyjmujesz leki na stałe, jesteś w ciąży lub masz choroby przewlekłe, przed użyciem środków na chorobę lokomocyjną skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Chcesz to przeżyć na własnej skórze?

Zobacz najbliższe rejsy NAUT i zarezerwuj miejsce.

Zobacz rejsy
Mariusz

Skipper i organizator rejsów NAUT morska przygoda.

← Wszystkie artykuły