Rejsy żeglarskie z NAUT morska przygoda

Tydzień na morskim jachcie z kapitanem: żeglowanie, zatoki, małe porty i każdego dnia inne miejsce.

01 · Rejsy żeglarskie po morzu

Żeglowanie po morzu – na czym naprawdę polega?

Wyobraź sobie poranek w małym porcie. Woda jest gładka jak szkło, w powietrzu czuć kawę z kambuza, a na maszcie leniwie stuka fał. Kilka godzin później ten sam kawałek morza wygląda zupełnie inaczej: wieje świeża bryza, jacht pochyla się na burtę, a za rufą zostaje biały ślad. To wciąż to samo wybrzeże i ten sam dzień, ale zupełnie inne morze.

Właśnie na tym polega żeglowanie po morzu. To nie jest zwykłe przemieszczanie się jachtem z jednego portu do drugiego. To umiejętność wykorzystania wiatru, czytania pogody, planowania trasy i podejmowania dobrych decyzji, kiedy warunki się zmieniają.

Dlatego dobry rejs nie polega na kurczowym trzymaniu się planu. Plan jest potrzebny, ale równie ważne jest to, żeby umieć go zmienić.

Na naszych rejsach chcemy pokazać Ci właśnie tę prawdziwą stronę żeglarstwa.
Biały jacht żaglowy pod pełnymi żaglami na granatowym morzu

Po co właściwie żeglujemy?

Każdy przyjeżdża na jacht z czymś innym w głowie. Na naszych rejsach łączymy jedno z drugim.

  1. Żeglarz w sztormiaku wybiera linę na kabestanie podczas żeglugi

    Żeby żeglować

    Stać za sterem, pracować przy żaglach, czuć, jak jacht nabiera prędkości, kiedy wyłączamy silnik.

  2. Para odpoczywa na pokładzie jachtu płynącego po morzu

    Żeby podróżować

    Jacht dociera tam, gdzie nie dojedzie żaden autobus: do pustych zatok, małych wysepek i rybackich osad.

  3. Nauka sterowania pod okiem kapitana na pokładzie jachtu NAUT

    Żeby się nauczyć

    Jeśli żeglarstwo Cię wciągnie, pod okiem kapitana poznajesz pracę żagli, sterowanie, nawigację i życie na pokładzie.

Żeglujemy, żeby gdzieś dopłynąć, ale równie ważne jest to,
co dzieje się po drodze.
Rano wychodzimy z portu, w południe stajemy w zatoce na kąpiel, po południu płyniemy dalej, a wieczorem cumujemy w małym miasteczku. Następnego dnia budzisz się w zupełnie innym miejscu.

02 · Rejs żeglarski z NAUT

Jak wygląda nasz rejs żeglarski?

Nasz rejs to nie tylko siedem dni na jachcie. To cały tydzień wspólnej podróży: żeglowania, odkrywania nowych miejsc, kąpieli w zatokach, dobrego jedzenia i wieczorów spędzanych razem. Każdy dzień jest trochę inny, bo każdego dnia budzimy się w innym miejscu.

Rejs szyty na miarę załogi

Nie ma jednego sposobu na udany rejs. Za każdym razem inna jest załoga, inne są jej oczekiwania i inne doświadczenie. Dlatego formę pływania dobieramy do ludzi, którzy są na pokładzie. Już pierwszego wieczoru pytamy, na co macie ochotę, i pod to układamy cały tydzień.

Dwa jachty żaglowe płyną ostro na wietrze po wzburzonym morzu

Rejs bardziej żeglarski – orzemy morze

Dla tych, którzy przyjechali przede wszystkim żeglować. Więcej godzin pod żaglami, dłuższe przejścia między wyspami, częściej na otwartej wodzie i przy mocniejszym wietrze. Każdy ma swoje zadanie na pokładzie, dużo sterujemy, trymujemy żagle, ćwiczymy manewry i nawigację. Postoje są krótsze, a dzień często kończy się zmęczeniem, ale tym dobrym, z uśmiechem i solą na twarzy.

Uczestnicy rejsu skaczą z jachtu do morza w zatoce

Rejs na luzie – po zatokach

Dla tych, którzy chcą przede wszystkim odpocząć. Krótkie, spokojne odcinki, najczęściej po osłoniętych wodach i przy przyjemnym wietrze. Dużo czasu na kąpiele, snorkeling, opalanie i leniwe śniadania w kokpicie. Często nocujemy na kotwicy w cichych zatokach. Żeglujemy, kiedy jest przyjemnie, a kiedy nie ma wiatru, nikt się nie spieszy.

Zwiedzanie nadmorskiego miasteczka podczas rejsu

Rejs turystyczny – odkrywamy wybrzeże

Dla tych, którzy chcą jak najwięcej zobaczyć. Jacht jest wtedy przede wszystkim środkiem podróży do miejsc, do których trudno dotrzeć inaczej. Trasa prowadzi przez ciekawe miasteczka, porty, zabytki i punkty widokowe, a postoje na lądzie są dłuższe. Wieczorami częściej cumujemy w portach, żeby zjeść w lokalnej konobie i pospacerować po starym mieście.

Załoga wspólnie stawia żagle przy maszcie jachtu

Wszystkiego po trochu – najczęstszy wybór

Najczęstszy wybór i często najlepszy. Jednego dnia porządnie żeglujemy, drugiego leniuchujemy w zatoce, trzeciego zwiedzamy miasteczko. Rytm tygodnia dopasowujemy do pogody i nastroju załogi, a jeśli ktoś chce więcej żeglowania, a ktoś więcej odpoczynku, zwykle da się to pogodzić na jednym jachcie.

Zawsze jednak obowiązuje jedna zasada: ostateczny plan dnia zależy od pogody i decyzji kapitana. Możemy chcieć „orać morze”, ale jeśli prognoza jest zła, wybierzemy spokojniejszą trasę. I odwrotnie, przy świetnym wietrze nawet najbardziej leniwa załoga często daje się namówić na kilka godzin pięknej żeglugi.

03 · Plan rejsu dzień po dniu

Tydzień na jachcie – przebieg rejsu żeglarskiego

Jacht NAUT zacumowany w marinie przed rejsem
1

Dzień zaokrętowania – poznajemy jacht i załogę

Spotykamy się w marinie, gdzie czeka na nas jacht. Przydział kajut ustalamy wcześniej, a jeśli uczestnicy się na to zgodzą, możliwe są też kajuty koedukacyjne. Po rozpakowaniu pokazujemy jacht: kajuty, mesę, kambuz, łazienki, kokpit, miejsca na bagaż i najważniejsze wyposażenie. Krótko mówimy, jak funkcjonuje się na pokładzie, żeby od początku każdy wiedział, gdzie co jest.

Potem ruszamy na zakupy na cały rejs. Wspólnie ustalamy, co chcemy mieć na pokładzie, i robimy zapasy jedzenia i napojów. Dzięki temu przez resztę tygodnia możemy skupić się na tym, po co przyjechaliśmy: na żeglowaniu i odkrywaniu wybrzeża.

Przed wypłynięciem kapitan prowadzi odprawę bezpieczeństwa. Pokazuje wyposażenie ratunkowe, omawia zasady i procedury oraz to, jak zachowywać się podczas żeglugi. Potem siadamy nad mapą i omawiamy plan rejsu: trasy, portów, zatok i kotwicowisk. Ostatnie słowo zawsze ma kapitan, a na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo załogi.

A wieczorem… zaczyna się właściwa przygoda. Pierwsza wspólna kolacja, rozmowy do późna i poznawanie ludzi, z którymi spędzimy najbliższy tydzień.

Uczestnicy rejsu NAUT przy sterze jachtu na morzu między wyspami
2

Rano wypływamy

Kolejne dni zaczynają się zwykle od śniadania na pokładzie. Kiedy jest ciepło, jemy w dużym kokpicie z widokiem na morze, a przy chłodniejszej pogodzie przenosimy się do mesy. Po śniadaniu przygotowujemy jacht do wyjścia: sprawdzamy pokład, szykujemy żagle, odbijamy od nabrzeża i ruszamy.

Dla tych, którzy chcą żeglować, to moment, na który czekali. Pod okiem kapitana można uczyć się podstaw, pomagać przy manewrach, pracować przy żaglach i stanąć za sterem. Bardziej doświadczeni żeglarze mogą razem z kapitanem prowadzić jacht. A kto chce po prostu odpocząć, poczytać albo opalać się na dziobie, też znajdzie swoje miejsce. Nie każdy musi być żeglarzem.

Jacht na kotwicy w zatoce przy kolorowym greckim miasteczku
3

Żeglujemy, zatrzymujemy się w zatokach i odkrywamy wybrzeże

W ciągu dnia płyniemy do kolejnego punktu trasy. Po drodze zatrzymujemy się w malowniczych zatokach, gdzie można wskoczyć do krystalicznie czystej wody, ponurkować albo po prostu wypić kawę z widokiem, którego nie zobaczysz z hotelowego balkonu. Potem ruszamy dalej, do portu, zatoki, kotwicowiska albo boi.

I to jest jedna z największych zalet rejsu: nie spędzamy całego tygodnia w jednym miejscu. Każdego dnia odkrywamy coś nowego.

Jacht NAUT zacumowany w porcie pod starym miastem, załoga schodzi na ląd
4

Wieczór na kotwicy albo w porcie

Nie każdy wieczór wygląda tak samo. Czasem stajemy na kotwicy w spokojnej zatoce. Wtedy jest wieczorna kąpiel, kolacja w kokpicie, muzyka, gwiazdy i cisza, której trudno doświadczyć na lądzie.

Innego dnia cumujemy w małym porcie. Schodzimy na ląd, spacerujemy po miasteczku i zaglądamy do lokalnych knajpek. W niewielkiej konobie próbujemy miejscowych specjałów, innym razem siadamy przy nabrzeżu i patrzymy na życie portu. Czasem wieczór jest spokojny, czasem kończy się długą rozmową przy stole. Wszystko zależy od miejsca, pogody i… naszej załogi.

Jacht pod żaglami płynie po wzburzonym morzu o zachodzie słońca
5

Każdy dzień jest inny

Rano budzisz się w innym miejscu niż poprzedniego dnia. Jednego dnia śniadanie w zatoce, kilka godzin żeglugi i wieczór w małym miasteczku. Następnego kąpiel w kolejnej zatoczce i noc na kotwicy pod gwiazdami. Po drodze wyspy, małe porty, stare miasteczka i dużo czasu na pokładzie.

Nie gonimy za kolejnymi atrakcjami. Płyniemy swoim rytmem i korzystamy z tego, co daje nam morze.

Załoga NAUT z flagą na pokładzie jachtu
6

Powrót do mariny

Ostatni dzień to powrót do mariny macierzystej. Po drodze jest jeszcze czas na ostatnie żeglowanie i ostatnią kąpiel. W marinie porządkujemy swoje rzeczy, sprzątamy jacht i przygotowujemy go do przekazania. Zanim zejdziemy na ląd, robimy jeszcze zdjęcie załogi na pamiątkę.

Potem przychodzi wyokrętowanie, trochę smutne, bo kończy się wspólna przygoda. Ale zostają wspomnienia, zdjęcia, nowe znajomości i poczucie, że przez tydzień byliśmy prawdziwą załogą, a nie grupą przypadkowych osób na jednym jachcie.

Trochę żeglowania. Trochę odkrywania. Dużo morza, słońca i wspólnego czasu. I każdego dnia jesteśmy gdzie indziej.

04 · Rejsy morskie

Morze to nie jezioro

Kto żeglował na Mazurach, zna wiele rzeczy, które przydadzą się na morzu. Ale warunki są zupełnie inne. Na jeziorze brzeg jest blisko, fala niewielka, a schronienie zwykle w zasięgu wzroku. Na morzu przestrzeń jest ogromna i wiatr może budować falę na dziesiątkach mil otwartej wody. Fala bywa dłuższa i wyższa, a czasem przychodzi z zupełnie innej strony niż wiatr, który czujemy na twarzy. To tak zwana martwa fala, pozostałość po pogodzie sprzed kilku dni.

Na morzu liczy się też prąd, widzialność, ruch innych statków i odległość do najbliższego bezpiecznego portu. Obowiązują międzynarodowe przepisy o zapobieganiu zderzeniom (COLREG), które mówią o pierwszeństwie, bezpiecznej prędkości i stałej obserwacji. Dlatego na morskim jachcie obserwuje się nie tylko sam jacht, ale całe otoczenie.

Na jeziorze

  • brzeg blisko, schronienie w zasięgu wzroku
  • niewielka, krótka fala
  • wiatr zmienia się przy brzegu i nad lasem
  • przepisy żeglugi śródlądowej

Na morzu

  • ogromna przestrzeń, port bywa daleko
  • dłuższa i wyższa fala, także martwa fala
  • prądy, widzialność, ruch statków
  • międzynarodowe przepisy COLREG

Rejsy żeglarskie po Morzu Śródziemnym i Atlantyku – każdy akwen ma swój charakter

Nie ma jednego sposobu żeglowania, który działa wszędzie tak samo. Każdy akwen ma swoje wiatry, swoją falę i swój najlepszy sezon. Oto, czego spodziewać się w miejscach, w które pływamy.

  • Mały chorwacki port z łodziami na turkusowej wodzie i kamiennym kościołem

    Rejsy żeglarskie w Chorwacji

    Ponad tysiąc wysp, osłonięte kanały i gęsta sieć marin oraz kotwicowisk. Najłagodniejszy start w żeglarstwo morskie.

    Wiatry
    Latem maestral, popołudniowa bryza z NW, zwykle 3–4 B. Bura z NE przychodzi nagle i bardzo porywiście spod gór. Jugo z SE niesie wysoką falę i deszcz.
    Sezon
    Od maja do października. Lipiec i sierpień są najcieplejsze i najbardziej zatłoczone.
    Żegluga
    Krótkie etapy, zwykle 15–30 Nm, prawie bez pływów. Port lub zatoka jest zawsze niedaleko.
    Dla kogo
    Na pierwszy rejs, dla rodzin i dla tych, którzy chcą dużo zwiedzać.
    Rejsy: Chorwacja
  • Greckie wybrzeże z białymi domami nad morzem

    Rejsy żeglarskie w Grecji

    Dwa różne światy: spokojne Morze Jońskie i wietrzne Morze Egejskie z Cykladami.

    Wiatry
    Na Morzu Egejskim latem wieje meltemi z północy, zwykle 4–6 B, w porywach do 7–8. Najmocniejszy jest po południu i potrafi wiać kilka dni bez przerwy. Na Morzu Jońskim wieje łagodny popołudniowy maistro z NW.
    Sezon
    Od maja do października. Na Cykladach najprzyjemniej jest w maju, czerwcu i wrześniu.
    Żegluga
    Na Cykladach czekają dłuższe przeloty po otwartym morzu i krótka, stroma fala. Na Morzu Jońskim płynie się krótkimi odcinkami między osłoniętymi zatokami.
    Dla kogo
    Morze Jońskie jest dobre na początek. Cyklady są dla załóg, które lubią mocniejszy wiatr.
    Rejsy: Grecja
  • Marina Porto Cervo na Sardynii

    Rejsy żeglarskie we Włoszech

    Sardynia, Archipelag Toskański, Sycylia i wulkaniczne Wyspy Liparyjskie. Każdy z tych akwenów ma swój rytm.

    Wiatry
    Na północy Sardynii wieje mistral (maestrale) z NW. W Cieśninie Bonifacio przyspiesza o kilka do kilkunastu węzłów, a zwykle trwa 1–3 dni. Na południu wieje gorące scirocco z SE i libeccio z SW.
    Sezon
    Od maja do października. Czerwiec i wrzesień łączą ciepłą wodę z mniejszym ruchem.
    Żegluga
    La Maddalena to płytkie przejścia między skałami i turkusowe zatoki. Wokół Wysp Liparyjskich woda jest głęboka, a osłoniętych kotwicowisk niewiele. W cieśninach płynie prąd.
    Dla kogo
    Dla tych, którzy mają już za sobą pierwszy rejs i chcą czegoś więcej.
    Rejsy: Włochy
  • Twierdza nad zatoką na wybrzeżu Hiszpanii

    Rejsy żeglarskie w Hiszpanii i na Balearach

    Majorka, Minorka, Ibiza i Formentera. Dłuższe przeloty po otwartym morzu nagradzają zatoki z krystalicznie czystą wodą.

    Wiatry
    Latem wieją przeważnie łagodne bryzy, 2–4 B. Tramontana z północy i mistral z Zatoki Lwiej potrafią przynieść 6–7 B i dużą falę na północnych brzegach wysp. Przy Ibizie wieje też levante ze wschodu.
    Sezon
    Od maja do października.
    Żegluga
    Między wyspami jest kilkadziesiąt mil otwartego morza. Kotwiczy się w zatokach zwanych calami, ale nie na łąkach posidonii, bo trawa morska jest tu chroniona.
    Dla kogo
    Dla tych, którzy chcą połączyć prawdziwy przelot z leniwymi dniami w zatokach.
    Rejsy: Hiszpania
  • Jacht o zachodzie słońca u wybrzeży Wysp Kanaryjskich

    Rejsy żeglarskie na Wyspach Kanaryjskich

    Prawdziwy Atlantyk, na którym żegluje się nawet zimą. To tu pływamy w styczniu i lutym.

    Wiatry
    Stały pasat z NE, zwykle 3–5 B. Między wyspami są strefy przyspieszenia: na odcinku kilkuset metrów wiatr potrafi wzrosnąć z 3 do 6–7 B, zwłaszcza przy cyplach Gran Canarii i Teneryfy. Za wysokimi wyspami jest cień wiatrowy.
    Sezon
    Cały rok. Zimą to jedno z najcieplejszych miejsc do żeglowania w Europie.
    Żegluga
    Długa oceaniczna fala, pływy do około 2,5 m i przeloty po 30–60 Nm. Osłoniętych kotwicowisk jest mniej niż na Morzu Śródziemnym.
    Dla kogo
    Dla tych, którzy chcą poczuć ocean i uciec od polskiej zimy.
    Rejs: Wyspy Kanaryjskie
Mapa nawigacyjna z sekstantem, cyrklem i linijką
05 · Bezpieczeństwo na rejsie

Pogoda, wiatr i trasa – jak kapitan podejmuje decyzje

Trasa rejsu nie zaczyna się od kreski na mapie między punktem A i B. Najpierw kapitan patrzy na cały akwen i prognozę pogody, a dopiero potem układa plan. Sprawdza kierunek i siłę wiatru oraz to, jak zmienią się w kolejnych godzinach. Patrzy na falę, widzialność, ryzyko burz, prądy, porty, kotwicowiska i boje po drodze. Myśli też o załodze: ile godzin żeglugi będzie dla niej przyjemne, a ile to już za dużo.

Każda dobra trasa ma też plan B. Kapitan wie nie tylko, dokąd płyniemy, ale też, gdzie można się schować po drodze i gdzie zakończyć dzień, jeśli pogoda się popsuje. Nie chodzi o to, żeby przewidzieć wszystko.

Chodzi o to, żeby nie dać się zaskoczyć czemuś, co można było przewidzieć.
Skala Beauforta

Wiatr – nasz napęd, sprzymierzeniec i przeciwnik

Bez wiatru nie byłoby żeglarstwa. Ale ten sam wiatr może być przyjemnym napędem albo poważnym zagrożeniem. Żeglarze mierzą go w skali Beauforta, od 0 do 12. W praktyce wygląda to mniej więcej tak:

Siła wiatruJak to wygląda na jachcie
0–2 Bcisza lub słaby wiatr, żagle ledwo pracują, często pomagamy sobie silnikiem
3–4 Bidealne warunki do przyjemnej żeglugi, jacht płynie równo i szybko
5 Bżwawa żegluga, większa fala, dużo emocji
6–7 Bmorze robi się wzburzone, to warunki dla doświadczonej załogi
8 B i więcejsztorm, wtedy najważniejsze jest bezpieczeństwo i schronienie w porcie

Dla porównania: 4 B to około 11–16 węzłów, 5 B to 17–21, a 6 B to 22–27 węzłów. Na rejsach turystycznych najbardziej lubimy około 3–5 B, choć nie ma jednej magicznej liczby. Ten sam wiatr bywa świetny na jednym kursie i niewygodny na innym. Wiatr z boku daje szybką, przyjemną żeglugę. Wiatr prosto w dziób oznacza halsowanie albo zmianę trasy.

Żeglarz nie walczy z wiatrem. Uczy się go wykorzystywać.

Kiedy wiatr staje się zagrożeniem

Problemem nie zawsze jest „dużo wiatru”. Niebezpieczne bywają:

  • nagłe szkwały
  • porywisty wiatr zmieniający kierunek
  • wiatr pchający jacht w stronę skalistego brzegu
  • mocny wiatr przy manewrach w ciasnym porcie
  • wiatr przeciwny do fali, który robi krótką i stromą falę
  • gwałtowna zmiana pogody przy burzy lub froncie

Dlatego najważniejszą zasadą jest reagowanie, zanim pojawi się problem. Jeśli prognoza pokazuje pogorszenie, wcześniej zmieniamy trasę, skracamy etap albo wchodzimy do portu. Na pokładzie cały czas obserwujemy jacht, pogodę, morze i inne jednostki. A żagle refujemy wcześniej, niż wydaje się to konieczne, bo przy mocnym wietrze ta sama czynność robi się dużo trudniejsza.

Decyzje kapitana

Plan, a nie obietnica

Podczas każdego poranka kapitan zadaje sobie te same pytania:

  1. Przed wyjściem z portu

    Czy możemy bezpiecznie wypłynąć?

  2. Plan na dziś

    Dokąd dziś dotrzemy?

  3. Wybór kursu

    Która trasa będzie najbezpieczniejsza i pozwoli najlepiej wykorzystać wiatr?

  4. Postój

    Gdzie się zatrzymamy?

  5. Kilka godzin do przodu

    Czy za kilka godzin wciąż będzie komfortowo?

Dlatego trasa narysowana przed rejsem jest zawsze planem, a nie obietnicą. Kapitan może zdecydować o wcześniejszym wejściu do portu, krótszym odcinku albo dniu na kotwicy. To nie znaczy, że rejs jest gorszy. To właśnie jest żeglarstwo. Bezpieczeństwo załogi i jachtu zawsze ma pierwszeństwo przed planem turystycznym.

48223448535851182242262449726062312258274525MarinaTrasa A: portTrasa B: portN5 Nm
Trasa A – do portu na północnym wschodzie Trasa B – do portu na południu
06 · Nauka żeglowania na rejsie

Życie na jachcie i aktywne żeglowanie

Na naszych rejsach możesz po prostu odpoczywać, ale możesz też zobaczyć od środka, jak prowadzi się morski jacht. Pod okiem kapitana nauczysz się między innymi:

  • jak przygotować jacht do wyjścia z portu,
  • jak pracują żagle i jak je ustawiać,
  • jak sterować na różnych kursach,
  • jak reagować, gdy wiatr zmienia kierunek lub siłę,
  • jak wygląda podejście do portu i cumowanie,
  • jak planuje się kolejne etapy podróży.

Bardzo szybko okazuje się, że jacht to nie tylko „dom na wodzie”. To statek, za który bierze się odpowiedzialność i który trzeba umieć prowadzić w zmieniających się warunkach. I właśnie to daje największą satysfakcję, kiedy pod koniec tygodnia sam wprowadzasz jacht do zatoki.

A między wachtami toczy się zwykłe życie załogi: wspólne śniadania w kokpicie, gotowanie w kambuzie, kąpiele z rufy, wieczorne rozmowy i śmiech. Po tygodniu ludzie, którzy spotkali się pierwszy raz w marinie, żegnają się jak starzy znajomi.

Załoga NAUT odpoczywa w kokpicie jachtu w marinie

Żegluga według NAUT

Nasze rejsy to połączenie żeglowania i podróżowania. Nie organizujemy wyścigów i nie chodzi nam o to, żeby w tydzień nabić jak najwięcej mil. Chcemy, żeby każdy dzień miał sens.

Czasem będzie to kilka godzin żywej żeglugi z wiatrem w żaglach. Czasem krótki odcinek zakończony kąpielą w turkusowej zatoce. Czasem dłuższe przejście między wyspami. A czasem najlepszą decyzją będzie zostać w bezpiecznym porcie i zjeść długi obiad, kiedy morze mówi „nie dziś”.

Morze wyznacza rytm rejsu. Kapitan wybiera bezpieczną drogę. A my korzystamy z tego, co przynosi każdy kolejny dzień.

Bo na tym polega żeglowanie. Nie na tym, żeby zawsze płynąć według planu, tylko na tym, żeby umieć bezpiecznie poprowadzić jacht, kiedy morze pozwala żeglować, i równie dobrze wiedzieć, kiedy trzeba się zatrzymać.

Chcesz to przeżyć? Sprawdź terminy rejsów albo napisz do nas – opowiemy, który rejs będzie dla Ciebie najlepszy na początek.

Zobacz też: rejsy żeglarsko-turystyczne · rejsy szkoleniowe · rejsy firmowe i rodzinne · pierwszy rejs